sobota, 5 sierpnia 2017

Szary miś

Lato nie sprzyja szydełkowaniu ani żadnym innym robótkom, w których dłonie muszą stykać się z włóczką. Tak właśnie jest u mnie. Ale... małymi kroczkami udało mi się stworzyć misia, który pomimo swojej skromnej wielkości i tak powstawał etapami.
Zbieram siły, wzory i materiały na jesień. Mam tyle pomysłów na robótki, że nie wiem, jak temu podołam. Jednak mam nadzieję, że chociaż w połowie uda mi się plan zrealizować.

A teraz on. Mały, szary miś. Wysokość: ok. 20 cm.


Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,0
Wzór: amigurumi.today

A skoro już była mowa o zbieraniu materiałów, to poniżej mój najnowszy nabytek. Zakup w sklepie internetowym: ekstra-motek.pl
Po raz pierwszy robiłam zakupy w tym sklepie. Przesyłka przyszła bardzo szybko, włóczki piękne, co widać na poniższym zdjęciu :)


Marzyłam o pięknym, słonecznym lecie. Ale to co zrobiła pogoda przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nie narzekam. Jest dobrze. Lubię wygrzewać się na słonku.
Szkoda mi jedynie mojego psa. Mopsy przez skróconą kufę ciężej oddychają. I takie upały są dla niego bardzo męczące. Ratuję pisnę mokrym ręcznikiem, ale że cały czas się gdzieś przemieszcza szukając lepszego miejsca do schłodzenia, to i ręcznik podczas takich poszukiwań, ląduję na podłodze.
Dziś zrobię psie lody. Znalazłam ciekawy przepis na tej stronie: www.mopsiarnia.com
Osobiście zrezygnowałabym jednak z masła orzechowego.

Dużo słonecznej pogody życzę!
A dla zmęczonych upałami - odrobiny cienia :))

niedziela, 16 lipca 2017

Szydełkowa serwetka

Poszukując szydełkowych inspiracji sięgnęłam po stare gazetki z wzorami.
Na początku mojej przygody z rękodziełem kupowałam ich niezliczone ilości. Stworzyłam sobie pokaźną kolekcję. Tak samo jest też z kordonkami. W związku z tym, że kilka lat temu posiadałam jedynie cieniutkie szydełka, to i moje zakupy obfitowały w cienkie nici. Kupowałam głównie nitki Ariadny i Madame Tricote, ale trafiła mi się też okazja na Allegro i w promocyjnej cenie nabyłam pudełko bawełnianych kordonków. Całe lata ich nie wyciągałam. Aż do zeszłego tygodnia, kiedy postanowiłam wykorzystać stare zasoby zarówno gazet, jak i nici.
Pech chciał, że po rozwinięciu okazało się, że kordonek jest lekko zażółcony w kilku miejscach. Robótka była w trakcie, więc szkoda było mi ją pruć. Postanowiłam, że po skończeniu spróbuję usunąć zabrudzenia. Najpierw namoczyłam i wyprałam. Nie zeszło. Potem na całą noc namoczyłam w Vanishu. Wyprałam. Zabrudzenia trochę zniknęły, ale nadal były dość widoczne. Kolejna noc to moczenie w Łudze. Po wysuszeniu dostrzegam lekkie przebarwienia, ale widoczne są jedynie wtedy, kiedy potencjalny oglądacz przystawi sobie serwetkę do oka :))
A może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na usuwanie zabrudzeń z cienkiej, jasnej bawełny?

Serwetki robię bardzo rzadko. Głównie dlatego, że wykonuje się je z cienkich nici i cienkim szydełkiem, a ja jednak wolę pracować z grubszym materiałem. Nie zmienia to jednak faktu, że taka robótka jest idealna na lato. I myślę, że w najbliższych miesiącach powstaną kolejne serwetki. Chociażby dla samego przetestowania wzorów i zmniejszenia zasobów materiałów.

Co do samego wzoru zamieszczonego w gazetce, to uważam, że jest dobrze i czytelnie rozrysowany. W przypadku takich rzeczy, jak serwetki wolę korzystać ze schematów graficznych. Są bardziej czytelne od opisowych.
Po skończeniu, serwetka przy użyciu tego kordonka i szydełka 1,6 troszkę się zwijała. Ale ostatecznie po wysuszeniu na płasko uzyskała odpowiedni kształt.
Nie naciągałam jej szpilkami, ponieważ mam przykre doświadczenia z tego typu materiałem. Szpilki w kontakcie z kordonkiem namoczonym w Łudze, pozostawiają w miejscach wbicia nieestetyczną rdzę.

A oto i ona. Średnica: 22cm


Materiał: Häkelgarn 100 Gramm Baumwolle
Szydełko: 1,6
Wzór: Robótki Ręczne 9-10/2013 str. 8-9

I motek nitki, z której robiłam. Nie jest to czysta biel. Taki delikatny ecru.


Słońca. Potrzebuję słońca.
Lipiec nie rozpieszcza nas pogodowo. Mam nadzieję, że w końcu będzie prawdziwe lato.
Dużo ciepła życzę!

wtorek, 4 lipca 2017

Kolorowe podkładki

Szydełkowe rozleniwienie trwa dalej.
Idzie jednak ku lepszemu, ponieważ pojawiły się barwne podkładki.
Już od jakiegoś czasu chodził za mną ten wzór. A że pogoda paskudna, to zrobiłam kolorowy komplet.
Wzór z tych łatwych, szybkich i przyjemnych.
Średnica: ok. 12,5cm


Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5
Wzór: Doni Speigle

Dziś tylko tyle. Mam nadzieję, że następny post będzie bogatszy i w słowa i w "dzieła".

Dużo słońca życzę!

niedziela, 18 czerwca 2017

Niebieski królik

Miał być i niebieski i różowy i zielony i już sama nie pamiętam ile tych kolorów miałam w głowie. Cała kolekcja. A muszę przyznać ze wstydem, że tego maleńkiego króliczka (całe 23 cm z uszami) robiłam przez dwa tygodnie. Tak. Dwa tygodnie. Maskotkę, którą przy odpowiednim zaangażowaniu można wykonać w ciągu kilku godzin. Dopadła mnie jakaś niechęć i niemoc twórcza.
Ale dziś rano wzięłam to niedokończone stworzenie i skończyłam, to co zaczęłam. We wzorze (bardzo prostym wzorze) ma jeszcze szaliczek. Nawet chwyciłam dziś za druty i miałam zrobić ten różowy szaliczek, ale oczywiście coś mi przerwało i w związku z tym królik nie otula się szalikiem.
A efekt mojej dwutygodniowej 😉 pracy prezentuje się tak:



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,0
Wzór: amigurumi.today

Marzy mi się porządny odpoczynek. Myślałam, że ten długi weekend przyniesie troszkę oddechu, ale jakoś przeleciał mi przez palce. Chyba wszystko przez to zimno...
Urlop jeszcze przede mną, ale myślami coraz częściej jestem na rajskiej plaży :) Na razie jednak poszukujemy odpowiedniej wycieczki. Termin, upodobania i cena - zgrać to wszystko razem nie jest łatwo...

Słonecznego tygodnia!
W końcu nadchodzi lato :))

niedziela, 4 czerwca 2017

Muminek

"Muminki" to bajka, którą uwielbiałam, kiedy byłam dzieckiem. Do dziś, jak czasem trafię na nią w telewizji, to zatrzymuję się na dłuższą chwilę. Okazuje się, że to także jedna z ulubionych bajek mojej siostrzenicy. Dlatego właśnie dla niej powstał poniższy Muminek. Ma około 24 cm i dość pękaty brzuszek. Mam apetyt na więcej stworków z Doliny, ale na razie są inne zobowiązania, więc moje zapędy twórcze muszą poczekać :)



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,0
Wzór: amigurumi.today

Mam jeszcze pytanie.
Znajoma poprosiła mnie o zrobienie pufy o średnicy 50 cm i wysokości 30 cm.
Nigdy nie robiłam, więc będę wdzięczna za jakiekolwiek rady i sugestie.
Chcę zrobić ze sznurka 5mm, takiego jak tutaj Zastanawiam się tylko ile będę potrzebowała metrów (motków) na taką pufę. Druga rzecz to wypełnienie. Myślałam o granulacie styropianowym. Widziałam w sklepach internetowych opakowania po 200l. Ile litrów może wejść do takiej pufy?
Za wszelkie podpowiedzi dziękuję :))

Dziś miałam przyjemność spędzić kilka godzin w ogrodzie botanicznym. Przepiękne miejsce, sympatyczni ludzie i wspaniała atmosfera. Ogród stawia na nasze rodzime rośliny, więc nie ma tam żadnych egzotycznych gatunków. Do tego wszędzie są dywany miękkiej trawy, po której można chodzić boso. Nie mogłam sobie tego odmówić :))



Słonecznego tygodnia!

niedziela, 21 maja 2017

Kolejna czapka

Czapek ciąg dalszy. To już przedostatnia, która zostanie spakowana do paczki na cele charytatywne. Jeszcze jedna jest w trakcie tworzenia. Ta ostatnia będzie na drutach. No chyba, że wystarczy mi czasu i uda mi się wykonać jeszcze jedną, bo zostało mi trochę białej włóczki, która idealnie nadawałaby się na małą czapkę.
A dziś maleńka czapeczka z kwiatkiem. Wykonana na szydełku. Dorobiłam do niej ten kwiatuszek, bo bez żadnego dodatku wydawała mi się dość smutna.


Poza szydełkiem i drutami, to trochę czasu zajmuje mi maszyna do szycia. A dokładnie nauka szycia. Na razie nie porywam się na większe formy, ale skupiam na prostych ściegach, ponieważ największe problemy miałam z równym szyciem. Jakoś uciekał mi ten materiał, skręcał gdzieś i przez to proste linie były mega krzywe. Na szczęście po wielokrotnych próbach mogę stwierdzić, że idzie mi coraz lepiej. Jak to się mówi: trening czyni mistrza :)))

Nareszcie poprawiła się pogoda. Wczoraj u mnie było tropikalnie. Dosłownie. Taki letni maj. Coraz rzadziej w naszym klimacie można obserwować spokojne przeistaczanie się wiosny w lato. Nie ma tego okresu przejściowego.
Dziś nieco się ochłodziło. Z czego głównie zadowolony jest pies, ponieważ nie lubi wysokich temperatur. Ciężko jest go przed nimi chronić, bo przecież musi kilka razy dziennie wyjść na spacer.

Wiosennego tygodnia!

niedziela, 14 maja 2017

Czapeczki

Nie wiem, co się dzieje z tym czasem. Wciąż tych wolnych chwil jest za mało.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni szydełkowo zrobiłam niewiele. Raptem 1,5 czapeczki. A takie miałam wielkie plany...
Poniżej czapeczka i pół czapeczki. Razem z resztą innych nakryć głowy polecą do Kenii.




Dzień Dziecka coraz bliżej. Dla jedynego malucha w rodzinie - mojej siostrzenicy - postanowiłam zrobić zabawkę. Cały czas zastanawiam się tylko nad tym jaką. Myślę, że lubi moje zabawki, bo z tym MISIEM nie rozstaje się od ponad roku. Lubi misie, ale kolejnego raczej nie będę robić.
Muszę porozmawiać z siostrą. Myślę, że ona coś wymyśli :)) Przecież, kto jak nie mama, wie najlepiej co u malucha jest teraz na topie :))

I nareszcie jest. W końcu doczekałam się ciepłych, wiosennych dni :))
Szkoda mi tylko tych roślin, które ucierpiały podczas ostatnich chłodów.
I kasztanów. W mojej okolicy jest ich spora ilość i żaden jeszcze nie kwitnie. A jak wiadomo kasztany kwitną podczas matur...